STRONA GŁÓWNA | SATHYA SAI BABA | NAUKI | ORGANIZACJA | PUBLIKACJE | AKTUALNOŚCI | MYŚL DNIA | GALERIA | JEDZIEMY DO SAI | KONTAKT Z NAMI | MULTIMEDIA | DYSKURSY MP3 | LINKI | MAPA SERWISU | SKLEP










:: Bhagawan Śri Sathya Sai Baba opuścił ciało (1926-2011)

Wywiad Jarka Rynkiewicza dla Radia Sai, 19.10.2011 r.
Występ Chóru z Polski 20.08.2011r. - Relacje z Prasanthi Nilayam, 20.08.2011 r. 18:30
Baba i współcześni Mayo, artykuł "The New Indian Express" z 10 lipca 2011
Relacje z Prasanthi Nilayam, 15.07.2011 r., Gurupurnima, godz. 19:25
Relacje z Prasanthi Nilayam, 15.07.2011 r., Gurupurnima, godz. 12:30
Wizja dżagadguru, wykład p. Sandżaja Sahani, 4.05.2011 r.
Szczególne rozważania prof. Venkataramana z 29.04.2011 r.
Deklaracja Parlamentu Wenezueli (VI 2011)
Artykuł dr APJ Abdula Kalama, byłego prezydenta Indii, z 22.04.2011 r.
List dr Michaela Goldsteina z 9.05.2011 r.
Relacje z Prasanthi Nilayam, 22.05.2011 r., godz. 20:00
Izaak Tigrett w Dharmaksztrze, Mumbai, 12.05.2011 r.
List Jagi Jagadeesana, 26.04.2011 r.
List dr Michaela Goldsteina, 24.04.2011 r.
Relacje z Prasanthi Nilayam, 27.04.2011 r., godz. 13:00, 18:30
Relacje z Prasanthi Nilayam, 26.04.2011 r., godz. 3:00, 17:00, 19:00





List dr Michaela Goldsteina, 24 kwietnia 2011 r.


Drodzy bracia i siostry!

Sai Ram!

Nasz ukochany Bhagawan Śri Sathya Sai Baba, nasz najdroższy Swami, zdecydował się opuścić swą fizyczną formę tego ranka, 24 kwietnia 2011 r. o godzinie 7:40 rano. Według raportu opiekujących się nim lekarzy bezpośrednim powodem było ustanie pracy serca i płuc. Przeszywa nas ogromna boleść z powodu utraty naszego ukochanego Swamiego, ucieleśnienia boskiej miłości, który opuścił nas w Niedzielę Wielkanocną, dzień Zmartwychwstania Pańskiego. Wszyscy ubolewamy nad tą największą stratą, jaka nas dotknęła.

Żadne napisane ani wypowiedziane słowa nie ukoją naszego smutku i nie uciszą obaw o naszą przyszłość. Tak, możemy zmarnować pozostałą część życia, zamartwiając się stratą jego fizycznej obecności i niczego nie osiągnąć. Albo odwrotnie, możemy osiągnąć wszystko wypełniając duchową powinność, jaką wskazał nam Swami, poprzez zadedykowanie naszego życia jemu i jego boskiej misji - bezinteresownej miłości i służby. Do tej pory Sai żył zarówno w naszych sercach, jak i w swej fizycznej formie, jaką przyjął dla świata, jako nasz ukochany Swami. Teraz żyje tylko w naszych duchowych sercach jako Pan Panów, Bhagawan Śri Sathya Sai Baba. Teraz musimy zwrócić się do wnętrza, by doświadczać jego boskiej obecności i miłości.

Nasze nieopanowane i chimeryczne umysły utrudniają nam przeżycie tych doniosłych chwil. Umysł wiecznie zadaje pytania i wprowadza zamieszanie. Odpowiedzi serca dają spokój i oświecenie.

W wielu miejscach na świecie zadawane są podobne pytania. Dlaczego Sai zostawił nas teraz? Oczekiwaliśmy jeszcze 10 kolejnych lat.

W zasadzie według kalendarza księżycowego, jakiego używają nie tylko Hindusi, Swami żył 95, a nie 85 lat. Być może odszedł wcześniej niż się spodziewaliśmy, jednak nasz ukochany Bhagawan Śri Sathya Sai Baba nie ogranicza się jedynie do fizycznej tożsamości i formy, jaką przyjął. Nie dotyczą go też ograniczenia czasu. Sai będzie z nami zawsze.

Co zrobimy teraz, pozostawieni sami sobie, pozbawieni komfortu jego fizycznej obecności? Czyż nie był on źródłem naszej bezinteresownej miłości i mądrości, naszą ucieczką i pocieszeniem we wszystkich życiowych trudnościach?

Był przy nas zawsze i zawsze przy nas będzie! Tak jak rodzice chronili nas, gdy byliśmy dziećmi, tak Swami był dla nas wszystkich, niezależnie od wieku, boskim opiekunem. "Będąc tam" jest dla nas osiągalny zawsze, jeśli gdziekolwiek i kiedykolwiek go potrzebujemy. Mieszka bowiem w naszych duchowych sercach i tam jest nieustannie obecny dla każdego.

Tuż przed moją ostatnią rozmową ze Swamim coś mnie martwiło. Nieoczekiwanie Swami przywołał mnie do siebie, wyciągnął rękę, ujął moją dłoń i delikatnie głaskał; potem uśmiechnął się czule i powiedział z troską: "W twoim sercu jest lęk". Poczułem głębokie ukojenie jego boską miłością, miłością boskiej matki i ojca. Ucałowałem po wielekroć jego dłonie i stopy i poczułem spontaniczną radość dziecka. Przez chwilę poczułem się młody i niewinny. Jego słodkie słowa i czułość rozpuściły we mnie cały nagromadzony lęk; w zamian poczułem się radosny i odmłodzony. Swami będzie dla nas tam - w naszych sercach, zawsze. Jest naszą boską matką i ojcem, to się nie zmieniło i tak pozostanie. To jest święta, ponadczasowa prawda, niezależna od śmierci jego ciała.

Jaka przyszłość czeka nas jako jego wielbicieli, każdego z osobna i także wszystkich razem - członków duchowej organizacji? Jak może istnieć Organizacja Sathya Sai, jak możemy istnieć wspólnie, jeśli Swamiego nie ma już wśród nas, by nas inspirować i korygować, gdy zbłądzimy?

"Czego się obawiasz, gdy ja jestem tutaj" - mówił nasz ukochany Swami. Zawsze był i będzie obecny jako boski mieszkaniec żyjący w naszych duchowych sercach. "Jestem tutaj" odnosi się do jego obecności duchowej, a nie fizycznej. On zawsze będzie TUTAJ, to się nie zmieniło. TUTAJ jest bowiem wszędzie i zawsze. TUTAJ jest osiągalne dla każdego - w sercu. Aby być z nim TUTAJ i teraz, musimy wybrać wiarę, a nie lęk.

Swami przyszedł, aby pokazać nam, jak powinno wyglądać prawdziwe życie człowieka. Przyszedł, by obudzić sumienia i bezwarunkową miłość w umysłach i sercach wszystkich ludzi. Byśmy kochali wszystkich i wszystkim służyli, abyśmy pomagali zawsze i nigdy nie krzywdzili. Organizacja Śri Sathya Sai oparta jest na tych duchowych zasadach, które nam przekazał. Z całą pewnością wytrwamy!

Gdy zaprezentowałem Swamiemu postanowienia końcowe ostatniej Światowej Konferencji Organizacji Sai, oczekując potwierdzenia i wskazówek, które przesłałem wam w swoim ostatnim liście, Swami zaakceptował wszystko, co przedłożyłem. Pochodziło to z waszych sugestii i wniosków z kółek studyjnych odbytych w trakcie konferencji. Tak więc akceptacja wszystkich postanowień była jego zgodą na wasze szczere propozycje i chęci ulepszenia Organizacji Śri Sathya Sai. Z pewnością pozostaniemy przy tych decyzjach tak chętnie zaakceptowanych przez najdroższego Swamiego. W tej chwili powstał już komitet przygotowujący ogólne zasady dla Organizacji we wszystkich krajach. Jego nowo mianowani członkowie rozpoczęli właśnie swoją pracę. Wstępnie utworzono program młodzieżowej konferencji na lipiec, a wszystkie pozostałe decyzje są w trakcie opracowań.

Teraz naszym świętym obowiązkiem jest z całego serca wspierać i z głęboką miłością, wiarą i z największym wysiłkiem zapewnić, by Międzynarodowa Organizacja Śri Sathya Sai pozostała światłem przewodnim bezinteresownej miłości i służby w świecie. Jest to nasz wkład w pozostawiony dla całej ludzkości duchowy spadek naszego ukochanego Bhagawana Baby, naszego najdroższego Swamiego.

Musimy słuchać swych serc z duchową wiarą w siebie. Moje serce podpowiada mi, że lekcja Bhagawana dla ludzkości nie będzie zapomniana ani zaprzepaszczona. Moje serce mówi mi, że nasze duchowe życie, nasze szlachetne czyny i bezwarunkowa miłość będą godnym wypełnieniem testamentu boskiej obecności Bhagawana Baby wśród nas.

O Panie Panów, Bhagawanie Śri Sathya Sai Babo, Boska Matko i Boski Ojcze, najukochańszy Swami, spraw, abyśmy zawsze kochali Cię niezachwianie, byśmy zawsze i bez wahania podążali za Tobą, byśmy zawsze odnajdowali Ciebie w naszych sercach.

Z miłością w służbie Sai,
Michael Goldstein

źródło: http://www.sathyasai.org/swamihealth/goldstein110425.html
Tłum. Maria Quoos



Copyright © 2001-2017 Stowarzyszenie Sathya Sai