STRONA GŁÓWNA | SATHYA SAI BABA | NAUKI | ORGANIZACJA | PUBLIKACJE | AKTUALNOŚCI | MYŚL DNIA | GALERIA | JEDZIEMY DO SAI | KONTAKT Z NAMI | MULTIMEDIA | DYSKURSY MP3 | LINKI | MAPA SERWISU | SKLEP



Powrót do listy dyskursów          wersja w formacie pdf          Pobierz program



Nie marnujcie zasobów naturalnych

Dyskurs Bhagawana Śri Sathya Sai Baby wygłoszony 18 lipca 1996 roku w Sai Kulwant Hall


Czyż wykształcenie, które pomaga wam jedynie z trudem wiązać koniec z końcem,
może rozwijać wgląd moralny i duchowy?
Właściwie niszczy ono wrodzone naturalne wartości człowieka.
Studenci, nie zapominajcie o tej prawdzie!

Prawdziwa edukacja to taka, która sprzyja moralnemu, etycznemu i duchowemu bogactwu człowieka. Tymczasem dzisiejsi studenci zapominają o tej etycznej i świętej edukacji i próbują zdobyć wykształcenie, pomagające im jedynie napełnić brzuchy.

Jakie działanie, taki wynik

Od mrówki po samego Brahmę, wszystko jest boskim stworzeniem. Kiedy patrzymy na to najpiękniejsze, najcudowniejsze i najwspanialsze boskie stworzenie, przepełnia nas błogość. Ludzie zostali stworzeni z pięciu żywiołów, pięciu zasad życiowych, pięciu powłok i pięciu zmysłów. Są obdarzeni wszelkiego rodzaju mocami. Wszystko, czego człowiek potrzebuje do szczęścia od rana do nocy na tym świecie, zostało zapewnione przez Boga. Wszystko na tym świecie jest dostępne. Bóg stworzył wszystko, od pyłu po diamenty i dostarczył wszelkich wygód niezbędnych dla ludzkiego szczęścia. Dał człowiekowi wolność i oddał mu do dyspozycji całe stworzenie. Na tym świecie, człowiek może bez lęku cieszyć się wszystkim i bez ograniczeń spełniać swe pragnienia. Może iść dowolną drogą i wykonywać dowolne czyny.

Człowiek otrzymał wszelkie prawa, aby cieszyć się boską kreacją - nie potrzebuje do tego pozwolenia ze strony Boga. Jednakże Bóg wyznaczył jedną zasadę. Możecie robić, co chcecie, ale musicie ponieść skutki swych czynów, dobrych i złych, świętych i nieświętych. Takie jest prawo stworzenia. Pamiętając o tym prawie człowiek powinien rozstrzygać, którą drogą ma iść i jakich czynów dokonywać. Co posiejesz, to i zbierzesz. Jaki czyn, taki skutek.

Nie buduj zamków na piasku, myśląc: zrobię to, zrobię tamto i wiele innych rzeczy.
Jakie nasiona posiejesz, takie też dostaniesz owoce.
Czy można zebrać owoce inne niż te, których nasiona posiałeś?

To wy macie decydować, co jest dobre, a co złe. Bóg się nie wtrąca. Dał wam wolność podejmowania decyzji .

Ludzie sieją gorzkie nasiona, a potem oczekują słodkich owoców.
Ale kiedy muszą jeść cierpkie owoce, wykłócają się i obwiniają mnie o swoje cierpienia.

Kiedy ludzie muszą cierpieć z powodu swoich złych czynów, obwiniają Boga. Jak możecie obwiniać Boga, skoro dał wam wolny wybór między tym, co dobre i złe? Kiedy korzystacie ze swojej wolności wyboru, powinniście używać swej zdolności rozróżniania, co jest dobre, a co złe.

Kiedy człowiek wyłania się z łona matki,
na jego szyi nie można zobaczyć żadnego wieńca.
Nie ma klejnotów z pereł ani połyskujących ozdób ze złota.
Nie ma naszyjników wysadzanych drogimi kamieniami,
takimi jak szmaragdy i diamenty.
Jednak na jego szyi jest jedna girlanda.
Brahma nawleka nań skutki jego przeszłych czynów,
tworząc z nich ciężką girlandę i zakłada ją na szyję w chwili narodzin.

Bóg nie wtrąca się do twojej wolności, bez względu na to czy czynisz dobro, czy zło. Jednak nie możesz uciec od skutków swych czynów. Jest to prawo zastrzeżone przez Boga. Jedynie ci, co rozumieją tę prawdę i postępują zgodnie z nią, mogą czerpać szczęście z życia. Nawet przed wykonaniem jakiegoś drobnego działania, człowiek powinien mieć na uwadze wartości moralne, duchowe i etyczne i użyć swej mocy rozróżniania, aby rozstrzygnąć, czy to zrobić, czy nie.

Dokonujcie chwalebnych czynów

Żył kiedyś pewien bogacz ze swoimi starymi rodzicami. W dzisiejszych czasach ludzie nie traktują rodziców z należnym szacunkiem. Niektórzy sądzą, że właściwe jest wysyłanie ich do domu starców, gdy się zestarzeją. Bogacz i jego żona również myśleli w ten sposób. Zbudowali mały pokój na werandzie i poprosili rodziców, aby tam zamieszkali, ponieważ uważali, że ich zamieszkanie wewnątrz domu jest zbyt kłopotliwe. Z czasem bogaczowi urodził się syn. Chłopiec od rana do nocy przebywał u dziadków słuchając umoralniających opowieści i świętych nauk. Bogacz próbował powstrzymać syna przed chodzeniem do dziadków, myślał bowiem: "Co się stanie z moim synem, jeśli będzie ciągle słuchał umoralniających opowieści u dziadków?".

Codziennie podawali rodzicom jedzenie na glinianym talerzu, nie kłopocząc się pytaniem ich, jak się miewają. Obdarzony czułym sercem chłopiec patrzył na to wszystko. Pomyślał: "Czyj jest ten majątek, w którym moi rodzice żyją i cieszą się wszystkimi wygodami i udogodnieniami? Jest to majątek dziadków. Wyłącznie dzięki dziadkom rodzice mają poważanie w społeczeństwie. Jakie to niesprawiedliwe, że źle traktują moich dziadków, choć korzystają z ich majątku!".

Pewnego dnia, aby dać lekcję rodzicom, chłopczyk zabrał tamten gliniany talerz i ukrył go gdzieś. Następnego dnia jego rodzice zaczęli szukać talerza, aby podać jedzenie starym rodzicom. Chłopczyk spytał: "Matko, ojcze, czego szukacie?". Odparli: "Nie możemy znaleźć tego glinianego talerza, na którym podajemy twoim dziadkom jedzenie". Zbierając się na odwagę, chłopiec powiedział: "Nie musicie go szukać. Ja go schowałem". Ojciec chłopca zapytał gniewnie: "Dlaczego to zrobiłeś?". Chłopiec odpowiedział: "Zrobiłem to, abym mógł podać wam jedzenie na tym samym talerzu, gdy się zestarzejecie!".

Takie są skutki złego działania. Twoje dzieci będą cię traktowały tak, jak ty traktujesz teraz swoich rodziców. Jeśli oszukasz swego przyjaciela, ty także zostaniesz oszukany. Jeśli będziesz szanował braci, oni też będą cię szanowali. Jad bhawam tad bhawati - jakie uczucia, taki rezultat. Nie możesz uciec od następstw swych czynów.

Bóg stworzył ten piękny świat i dał człowiekowi pełną wolność w korzystaniu z Jego kreacji. Dał człowiekowi wszelkie moce. Bóg nie wtrąca się w to, co robicie. Możecie robić, co chcecie. Jeśli jednak pamiętacie, że musicie zmierzyć się ze skutkami swoich działań, wówczas zaniechacie czynów nikczemnych i grzesznych. Poświęcicie swój czas na dobre i chwalebne czyny.

Wykształcenie jest po to, abyście służyli społeczeństwu

Współczesnej oświacie brakuje wartości moralnych, etycznych i duchowych. Studenci nie rozumieją, czym jest moralność. Wartości etyczne zostały dzisiaj całkowicie zduszone. Nikt nie wie, gdzie się podziała duchowość, ludzie po prostu o nią nie dbają. Jaki w tej sytuacji pożytek możecie czerpać z nowoczesnej oświaty? Wykształcenie pomaga zdobyć jakąś pracę i zarobić na życie, ale nie rozwija cnót. Po co starać się o wykształcenie, które nie naucza cnót?

Porzućcie szaleństwo wiary w to,
że wykształcenie ma na celu zdobywanie stopni naukowych.
Uwolnijcie się od tej niewolniczej mentalności.
Zdobywajcie wykształcenie, mając na uwadze pomyślność i dobrobyt swojej ojczyzny.

Powinniście pojąć prawdę, że wykształcenie jest przeznaczone do tego, aby służyć społeczeństwu. Urodziliśmy się w społeczeństwie, zostaliśmy wychowani w społeczeństwie i ostatecznie kończymy swoje życie w społeczeństwie. Cóż takiego chcecie osiągnąć, zapominając o społeczeństwie, które zrobiło dla was tak dużo? Poświęćcie swoje wykształcenie, inteligencję i energię służąc społeczeństwu.

Człowiek rozwija dziś chytrość zamiast inteligencji. Taka chytrość jest największym wrogiem człowieka. Powinniście próbować robić stosowny użytek ze wszystkich swoich sił. Wiecie, jakiego rodzaju trudnościom społeczeństwo stawia dziś czoła. Społeczeństwo znajduje się w stanie upadku. Ludzie, którzy uciekają się do fałszu, niesprawiedliwości, nieprawego postępowania, zajmują dziś wysokie stanowiska. Dla ludzi trzymających się prawdy, prawości i poświęcenia nie ma miejsca w dzisiejszym społeczeństwie. Jednak dla dobrych ludzi jest to jedynie chwilowe niepowodzenie. Ostatecznie Bóg na pewno ich wynagrodzi. Dlatego nigdy nie powinniście porzucać prawdy i prawości. Tak uczą Wedy, które wysuwają zasadę Satjam wada, dharmam czara - mów prawdę, żyj zgodnie z prawością. Ci, którzy rezygnują z prawdy, prawości a wchodzą na drogę niesprawiedliwości i nieprawości, z pewnością będą musieli ponieść tego konsekwencje.

Człowieku, nie pysznij się swoim pięknem, młodością i siłą fizyczną.
Bardzo szybko zestarzejesz się.
Włosy ci posiwieją, skóra nabierze zmarszczek, a wzrok będzie przymglony.
Dzieci będą się z ciebie śmiały, nazywając starą małpą.
Nie jesteś lepszy od skórzanej kukiełki.
Próbuj zrozumieć tajemnicę kryjącą się za tym kukiełkowym przedstawieniem.

Czym jest to piękno? Czym jest ta młodość? Przelatują jak chmury na niebie. Dać się ponieść młodości i pięknu to tak, jak próbować przepłynąć przez rzekę w łódce zrobionej z kamienia. Jeśli podróżujesz łódką z kamienia, z pewnością się utopisz. Użyj raczej łódki boskiego imienia, którana pewno przeniesie cię przez ocean samsary (doczesnego życia). Powinieneś żyć trzymając się zasad prawdy, prawości i wartości ludzkich oraz szanując rodziców, nauczycieli i ludzi starszych.

Dzieci dzisiaj nie wiedzą, co to znaczy szanować starszych. Jeśli usłyszysz ojca i syna, rozmawiających ze sobą, będziesz się zastanawiał, czy to aby na pewno ojciec i syn. Dzieciom brakuje miłości i szacunku, które powinni okazywać swoim rodzicom. Jeśli syn siedzi na sofie, a przychodzi do niego ojciec, on nie wstaje na znak szacunku. Ba, pyta go nawet grubiańsko: 'Po co tu przyszedłeś?'. Czy to jest szacunek, który dzieci powinny okazywać swoim rodzicom? Jeśli traktujecie swoich rodziców w tak lekceważący sposób, jak będą was w przyszłości w szanowały własne dzieci? Jakie jest jedzenie, tak też się po nim odbija. Jaka mąka, takie ciasto. Już od młodych lat powinniście uczyć się szanować starszych. Nie stawajcie się wyniośli jedynie dlatego, że jesteście wykształceni. Prawdziwym wykształceniem jest to, które niszczy ego i zazdrość. Nie dawajcie pola wystawności i popisywaniu się. Prowadźcie życie pełne pokory i posłuszeństwa i zdobądźcie szacunek innych. Często mówię naszym studentom: "Twoje jedzenie, twoja krew, twoja głowa i twoje duddu (pieniądze) są darami od twoich rodziców. Dlatego w pierwszym rzędzie okazuj szacunek swoim rodzicom". Czcij swoich rodziców nawet przed Bogiem, ponieważ to oni cię zrodzili i wychowali.

Bóg stwarza ziemię i wodę, ale to garncarz, mieszając je, wyrabia garnki i talerze. Podobnie, Bóg stworzył dżadę i czajtanję (materię i pierwiastek życia). Jednak to twoi rodzice połączyli je ze sobą i nadali ci postać. Dlatego to rodzice dali ci to ciało. Stąd też nasze pisma święte głoszą zasadę Matru dewo bhawa, pitru dewo bhawa - czcij swoją matkę i ojca jak Boga. Rodzice nie są mniejsi od Boga. Może się trafić jakiś podły syn, ale nie może być podłej matki. Twoi rodzice wychowują cię z wielką miłością. Powinieneś zawsze pamiętać o niej i żyć w prawy sposób.

Prowadź święte życie

Spójrz na ten świat. Jakże jest piękny! Skoro urodziłeś się w tak pięknym świecie i zostałeś obdarzony tak pięknym ciałem, jakiż to wstyd, jeśli jest ono przystanią podłych uczuć! Weźmy na przykład ludzkie ciało. Jakże pięknym Bóg uczynił to ludzkie ciało z różnymi jego częściami mającymi właściwe proporcje! Wysokość naszego ciała, waga itd., wszystko jest ukształtowane tak jak powinno. Na świecie jest dziś 6 miliardów ludzi. Czy znajdą się jakieś dwie osoby dokładnie takie same, pod każdym względem? Każdy ma własną, wyjątkową postać. Jak tajemnicza jest boska kreacja! Jeśli jakiejś matce narodzą się bliźnięta, nawet one nie są takie same pod każdym względem. Zawsze są pomiędzy nimi pewne różnice. Spróbujcie znaleźć dwie takie same osoby. Dam wam za to, co chcecie. Nie musicie iść daleko. Spójrzcie na tamto drzewo nim, pełne liści. Każdy liść różni się od innych.

Jakże tajemnicze i cudowne jest boskie stworzenie. Jakiż to wstyd, gdy żywisz nikczemne uczucia będąc częścią tak pięknego i cudownego boskiego stworzenia! Ponieważ żyjesz w tym świętym, boskim stworzeniu, powinieneś również żywić święte uczucia. Nikt nie wie, kiedy to ciało zginie.

Ciało, które składa się z pięciu żywiołów, jest słabe i musi się rozpaść.
Choć przypisanych jest mu sto lat życia,
człowiek nie może być pewny, że będzie tyle żył.
W każdej chwili może opuścić tę śmiertelną powłokę -
w dzieciństwie, młodości czy starości. Śmierć jest pewna.
Dlatego zanim ciało zginie, człowiek powinien czynić wysiłki,
aby poznać swą prawdziwą istotę.

Zanim życie dobiegnie końca, powinieneś uświadomić sobie, kim jesteś. Gdziekolwiek spojrzysz, ludzie pytają innych: kim pan jest? Nie pytają jednak samych siebie: kim ja jestem? Jaki jest pożytek z wiedzy o wszystkim, jeśli nie wiesz, kim jesteś. Ciało jest jak bańka mydlana. Nie jesteś ciałem. Umysł jest jak szalona małpa. Nie jesteś umysłem. W takim razie, kim jesteś? Jesteś panem tego ciała i umysłu. Jeżeli będąc panem nie uświadamiasz sobie tej prawdy, jak możesz sam twierdzić, że jesteś panem? Pojęcia „pan” używa się do opisania osoby, mającej jakąś władzę. Niektórzy ludzie zwracają się do mnie: "Boski Panie" (mistrzu). Prawdę mówiąc, słowa "pan" nie powinno się używać w odniesieniu do Boga, ponieważ Bóg jest sługą wszystkich. Bóg robi wszystko. W tym sensie nazywanie Go Panem ani mistrzem nie jest odpowiednie. On ma mistrzowski plan, ale nie jest mistrzem (panem). Powinniście stosować się do tego mistrzowskiego planu Boga.

Czyńcie właściwy użytek z bogactw naturalnych

Boskie stworzenie jest bardzo święte. Nie powinniście go zanieczyszczać. Jakże świętych jest pięć żywiołów danych przez Boga! Jednak dzisiaj powietrze, którym oddychamy, pożywienie, jakie jemy, woda, którą pijemy, wreszcie dźwięk, który słyszymy - wszystko jest skażone. Człowiek uczynił wszystkie te święte żywioły nieświętymi. Dlatego właśnie dzisiejszy świat jest dotknięty tak wieloma chorobami. Ten jest prawdziwą istotą ludzką, kto czyni święty użytek z tych pięciu żywiołów. Nigdy nie marnujcie bogactw naturalnych.

Jakiś czas temu podczas rozmowy ze mną w pokoju rozmów, Śiwa Śankar Sai, kierownik akademika naszych starszych chłopców, powiedział: "Swami, masz czerwone oczy". Odparłem: "Jest to wynik mojego własnego błędu. Nie marnuję wody, jak wy, ludzie, to robicie. Kiedy myjesz twarz, zostawiasz kran otwarty przez cały ten czas. Kiedy mydlisz twarz, marnujesz dużo wody z tego powodu. Ale Ja tak nie robię. Odkręcam kran tylko wtedy, kiedy jest to konieczne i natychmiast go zakręcam. Namydliwszy twarz otworzyłem oczy, aby odkręcić kran. W tym czasie weszło mi do oczu trochę mydła, dlatego są czerwone". Ja nie marnuję nawet kropli wody, bo woda to Bóg. Powietrze to również postać Boga. Dlatego natychmiast wyłączam wentylator, kiedy nie jest już potrzebny. Niektórzy ludzie mają przez całą noc zapalone światło, nawet jeśli nie jest to potrzebne. Ja natomiast włączam światło, kiedy jest potrzebne, a kiedy nie jest, od razu je wyłączam. To nie jest skąpstwo. Nie jestem skąpcem. Jestem ucieleśnieniem poświęcenia. Używajcie wszystkiego w takim stopniu, w jakim jest to konieczne. Jednak ludzie nadużywają dziś pięciu żywiołów.

Nigdy nie marnujcie pieniędzy

Jest jeszcze coś, co chcę powiedzieć naszym studentom. Marnujecie dużo pieniędzy. Powinniście uświadomić sobie, że wasi rodzice bardzo się trudzą, by zarobić pieniądze. Ciężko harują, a czasami nawet odmawiają sobie jedzenia, aby zaoszczędzić trochę pieniędzy i wam posłać. Niektórzy rodzice są zamożni - o nich nie mówię. Rodzice niezamożni ciężko walczą, abyście byli szczęśliwi i mieli wygody. Dlatego każdy grosz otrzymywany od rodziców traktujcie jak kroplę ich krwi. Nigdy nie marnujcie pieniędzy. Jeśli marnujecie pieniądze, równa się to marnowaniu krwi swoich rodziców. Wydawajcie tyle pieniędzy, ile jest konieczne. Nie bądźcie rozrzutnikami.

Jak dużo pieniędzy wydają dziś studenci! Nie dzieje się tak w naszym Instytucie, lecz w innych instytucjach edukacyjnych studenci wydają mnóstwo pieniędzy na wybory uczelniane. Można się zastanawiać, czy są to wybory uczelniane czy do Zgromadzenia Narodowego! Jak długa jest kadencja przewodniczącego samorządu? Czy powinno się wydawać tyle pieniędzy, żeby na tak krótką kadencję zostać wybranym na stanowisko w samorządzie studenckim? Mało tego. Kiedy studenci udają się na piknik też marnują dużo pieniędzy. Zamawiają obiady w wysokiej klasy hotelach. Co za wstyd! Takie niewłaściwe korzystanie z pieniędzy jest bardzo złe. Powinniście pomyśleć trochę o finansowej sytuacji swoich rodziców i o własnej przyszłości. Nie powinniście wydawać pieniędzy jak się wam podoba, tylko dlatego, że rodzice je wam przysłali. Dlatego właśnie kładę zawsze nacisk na ograniczanie pragnień.

Nie marnujcie czasu. Stracony czas to stracone życie.
Nie marnujcie jedzenia. Jedzenie jest Bogiem.
Nadużywanie pieniędzy to zło.
Nie marnujcie energii. Energia jest Bogiem.

Jedynie dzięki energii Boga widzicie, słyszycie, mówicie, odczuwacie zapachy i wykonujecie wszystkie czyny. Nie powinieneś marnować swej boskiej energii nadużywając swoich zmysłów. Jeśli zrobisz dobry użytek z tej boskiej energii, możesz osiągnąć świętość boskości. Jeśli jednak trwonisz tę energię, będziesz ofiarą wielu chorób.

Używajcie zmysłów w święty sposób

Sami możecie zobaczyć, że źródłem energii tego ciała jest świętość. Czy wiecie, ile lat ma to ciało? Siedemdziesiąt i pół roku. Ale jaki jestem energiczny! Nawet teraz potrafię szybko biegać - w wyścigu zająłbym pierwsze miejsce. Tak dużo pracy jak ja nie potrafi wykonać nawet młody 16-letni chłopiec. Wykonuję wiele pracy. Codziennie dostaję całe paczki listów doręczanych osobiście i pocztą. Po bhadżanach czytam wszystkie te listy. Treść każdego z nich znam, ale czytam je, aby zadowolić wielbicieli. Do czasu swojego ponownego wyjścia - do godziny 15.45 - czytam te listy. Jaki jest mój wzrok? Widzę wyraźnie nawet z dalekiej odległości. To nie jest moc boska, jest to moja naturalna moc. Odpowiada za nią moja czystość. Nie mam żadnych wad, takich jak krótkowzroczność i dalekowzroczność. Potrafię czytać nawet bardzo małe litery. Moc mojego słuchu ocenicie, gdy wam powiem, że słyszę nawet dźwięk kroków mrówki. Wszystkie moje zmysły są doskonałe. Przykro mi, gdy widzę małe dzieci, noszące okulary. Małe dzieci - sześciolatki, dziesięciolatki oraz szesnastolatki noszą dziś okulary. Jaka jest tego przyczyna? Problem znajduje się w ich krwi. Możesz żyć długo, jeśli robisz właściwy użytek ze swoich zmysłów. Rozwijaj więc świętość. Mogę wykonać o wiele więcej pracy niż młody chłopak, ponieważ jestem obdarzony wielką siłą dzięki świętemu wykorzystaniu swoich zmysłów. Nie jest to boska moc, ani coś, co zdobyłem. Jest to moją naturalna siła.

Będziecie zaskoczeni, gdy dowiecie się, co jem. Rano jadam ragi sankati. Wy tymczasem jecie różne rzeczy, takie jak korma, burma, itd. Ludzie, zastanawiam się, jak możecie te rzeczy jeść i trawić. Młodzieńcy powinni, bez wątpienia, dobrze jeść, aby podtrzymywać swe ciało. Ale nie powinniście jadać w nadmiarze. Dzisiaj ludzie nie przestrzegają jakiejkolwiek pory posiłku ani nie zachowują wystarczającego odstępu pomiędzy posiłkami. Cały czas coś jedzą. Jedzą obiad po południu, a kolację wieczorem - w międzyczasie ciągle napychają brzuch przekąskami i napojami. Powinniście dociekać, co ma być jedzone, a czego nie należy jeść. Nie jadajcie wszystkiego i wszędzie. Zachowujcie odpowiednią dyscyplinę nawyków żywieniowych. Pewnego dnia powiem wam o właściwych nawykach żywieniowych. Jakie jest jedzenie, takie myślenie. Jedzenie, myśli i Bóg są ze sobą wzajemnie powiązane.

Nigdy nie czytajcie złych książek

Nie marnujcie czasu. Uczcie się dobrze. Niektórzy chłopcy czytają złe powieści, trzymając je w swoich podręcznikach. Dla innych wygląda to, jakby czytali podręczniki. Tymczasem chowają swe powieści pomiędzy podręcznikami. Kiedy ktoś przechodzi blisko nich, od razu je ukrywają. Nigdy nie czytajcie takich złych książek. Jaka jest pustaka (książka), taka mastaka (głowa). Dzisiaj jest na rynku wiele złych książek. Ludzie oddają się pisaniu złych książek jedynie dla pieniędzy. Piszą je, ponieważ są ludzie, którzy to kupują. Nie będą ich pisać, jeśli nie będziecie ich kupować. Nigdy nie czytajcie złych książek, nigdy nie wchodźcie w złe towarzystwo, nigdy nie noście niestosownych ubrań. W Madrasie (Czennaj) widziałem jakichś ludzi, ubranych w czarno-czerwone koszule. Doprawdy, wygląda to jak dywan. Nawet zwierzęta na widok takiego ubrania uciekną ze strachu. Czysty, biały ubiór - jakże jest elegancki! Jak błogo się go nosi! Nawet nasi chłopcy podróżując autobusem czy pociągiem, mają na sobie czarne spodnie i czarne koszule. Mówią: "Swami, mamy na sobie takie ubrania tylko w podróży". Ludzie widząc ich ubranie mogą myśleć, że ci chłopcy jadą do Sabarimali. Nie noście takich ubrań. Noście tylko dobre, schludne ubrania. Wasze ciało, umysł oraz ubranie powinny być schludne i czyste. Rozwijajcie czystość.

Bhagawan zakończył swój dyskurs bhadżanem Ranga Witthala Panduranga Witthala.

Tłum. Grzegorz Leończuk
red. Bogusław Posmyk

Źródło: Sanathana Sarathi, kwiecień 2012
(isdk)

Notka redakcyjna:
Niniejszy dyskurs nie występuje w serii Sathya Sai Speaks; został opublikowany w Sanathana Sarathi, April 2012.

Copyright © 2001-2017 Stowarzyszenie Sathya Sai