STRONA GŁÓWNA | SATHYA SAI BABA | NAUKI | ORGANIZACJA | PUBLIKACJE | AKTUALNOŚCI | MYŚL DNIA | GALERIA | JEDZIEMY DO SAI | KONTAKT Z NAMI | MULTIMEDIA | DYSKURSY MP3 | LINKI | MAPA SERWISU | SKLEP









:: Wieści z Prasanthi Nilajam

powrót do Wieści z Prasanthi Nilajam




Miłość


Na tym świecie nie ma wartości większej niż miłość. Miłość jest prawdą, miłość jest prawością, miłość jest bogactwem. Ten świat zrodził się z miłości, jest podtrzymywany przez miłość i ostatecznie rozpłynie się w miłości. Każdy atom ma swoje źródło w miłości. Na tym świecie istnieją niezliczone moce, takie jak energia atomowa czy siła magnetyczna, ale moc miłości przewyższa je wszystkie. Życie pozbawione wiary i miłości jest bezsensowne i bezwartościowe.

[Sathya Sai Speaks, tom 32, cz. 2, rozdz. 2; dyskurs z 28.07.1999 r.]


Sathya Sai Baba

Pewnego ranka siedziałyśmy z mamą w domu Swamiego w Brindawanie. Obserwowałam, jak Swami rozmawia z innymi, a moja mama intensywnie medytowała nad miłością. Próbowała zmusić się do odczuwania miłości. Nieoczekiwanie Swami nagle podszedł do niej i szepnął jej coś do ucha. Gdy odszedł, obróciła się do mnie i oznajmiła przygnębionym tonem: "Swami powiedział, że liczy się tylko miłość płynąca spontanicznie". Swami nieustannie podkreśla, że podstawą każdej sadhany jest miłość. Bez miłości sadhana nie ma trwałej wartości. Miłość ta powstaje samoistnie w sercu, a nie z wytworzonych uczuć.

Miłość to nie tylko jedna z podstawowych nauk Swamiego, ale wszyscy mistycy i święci z najważniejszych religii świata uczą jej znaczenia. Przebudzenie serca to jeden z ostatecznych celów aspiranta duchowego, ale często jest ono niewłaściwie rozumiane. Zaczęliśmy myśleć o przebudzeniu jak o czymś, co musimy czuć do kogoś innego lub jak o czymś, co możemy otrzymać od kogoś innego. To, co się zmienia i nie jest trwałe, nie jest prawdą. Bóg jest miłością. Bóg jest prawdą, niezmienną, wieczną i wszechobecną. Jednak nasze działania i uczucia nieustannie się zmieniają, więc wszystko, co robimy lub czujemy, jest jedynie chwilowe.

Nie możemy zdobyć miłości ani sprawić, abyśmy ją poczuli, ponieważ byłby to proces na poziomie umysłu lub zmysłów. Miłość jest tą zasadą, która nie tylko daje nam życie, lecz także pozwala nam go doświadczać. Jak powiedział Swami: "Stworzyłem siebie, by kochać siebie". Głównym celem stworzenia jest wyrażanie miłości na wiele sposobów. Miłość może wyrażać się jedynie przez wejście w sferę fizyczną. Jednak my spędzamy życie, dążąc do niezliczonych drobnych przyjemności, które nazywamy "miłością", i porzucamy boską miłość, dla której zostaliśmy stworzeni.

Ciało fizyczne jest pozbawione życia i nieświadome. Ciało staje się świadome dzięki sile życiowej, która je ożywia. Swami wyjaśnia, że układ nerwowy ludzkiego ciała został stworzony, aby służyć jako kanał dla boskiej energii, a celem różnych praktyk duchowych jest jego oczyszczenie, aby mógł przyjąć ten przepływ boskiej energii. Nasz umysł i zmysły, podobnie jak transformatory elektryczne, przetwarzają wysoką energię naszej czystej istoty. Umysł nie jest w stanie pojąć istoty i źródła miłości.

Czystą energię miłości - energię, która nas ożywia - zanieczyszcza i zakłóca nasze ego: przywiązania, pokusy, niechęci i zabójcza etykietka "moje". Gdy utożsamiamy się z nimi wszystkimi, przestajemy doświadczać czystości bezosobowej, wszechobecnej miłości. Zamiast tego doświadczamy skażonych emocji i uczuć, które uważamy za miłość.

To, co często nazywamy miłością, jest w rzeczywistości emocją. Na jednym darszanie pewien wielbiciel tak bardzo dał się ponieść emocjom, że wydał z siebie okrzyk, rzucił się z rozpostartymi ramionami i ciałem na stopy Swamiego i trzymał się ich mocno. Swami pozostał całkowicie nieporuszony i spokojnie polecił wolontariuszom (sewakom), którzy powstrzymywali mężczyznę, aby traktowali go delikatnie. Robert
1 siedział metr dalej, a kiedy przyszedł Swami, mocno uderzył go w ramię i łagodnie powiedział: "Żadnych emocji. Takie emocje są bardzo złe".

Na grupowym interview niezwykle wzruszona Włoszka błagała Swamiego o pomoc dla swojej chorej siostry, która siedziała obok niej. Swami zapytał ją: "Dlaczego prosisz o pomoc dla siostry?". Kobieta odparła: "Z miłości". Odpowiedź Swamiego dała nam wszystkim lekcję na temat granic. Swami powiedział: "Miłość też ma swoje granice!".

Swami powiedział nam, że oddanie to swobodny, aktywny przepływ miłości ku Bogu. Współczucie to miłość, która jest aktywna i swobodnie płynie do tych, którzy jej potrzebują. Lecz miłość indywidualna nie jest ani aktywna, ani swobodna, tylko skoncentrowana na małżonku, dziecku lub, tak jak w tym przypadku, na rodzeństwie. To jest ta ograniczona forma miłości, o której Swami mówił, że ma swoje granice.

Miłość jest naszą naturą

Nie musimy nic robić, ani nie jesteśmy w stanie nic zrobić, aby odczuwać miłość. Ponieważ miłość jest naszą prawdziwą naturą, jesteśmy miłością. Kiedy wszystko, co nie jest naszą prawdziwą naturą, zostaje usunięte, wtedy pozostaje jedynie prawda o miłości, prawda o tym, kim jesteśmy. Usuwanie nieprawdy przez poddanie się, prowadzenie wnikliwego samodociekania i przebywanie w stałej świadomości to zadania dla aspiranta duchowego na całe życie.

Wielbiciele Swamiego mają wyjątkowe szczęście, że widzieli jego formę miłości, doświadczyli głębi jego miłości i że usłyszeli w nim głos miłości. Trudno jest kochać siebie, jeśli nie wiemy, kim jesteśmy, albo kochać Boga, którego ani nie słyszeliśmy, ani nie widzieliśmy. W dzisiejszych czasach naukowego, linearnego i racjonalnego myślenia bardzo trudno jest zaakceptować to, czego nie da się zmierzyć ani udowodnić. Bezgraniczna miłość Swamiego do nas nie tylko pokazuje nam nasz potencjał, lecz także daje nam wiarę, motywację i pewność, że cel jest osiągalny.

Siła miłości

Najdelikatniejsza, najtrudniejsza do udowodnienia, najbardziej nieuchwytna i niezmierzona wartość miłości wywiera największy i najpotężniejszy wpływ na ludzi. Założyciele wszystkich najważniejszych religii świata inspirowali, podnosili na duchu i transformowali miliony ludzi dzięki sile miłości. Chociaż ich pierwotne przesłanie było często wypaczane i błędnie interpretowane, nawet ta osłabiona miłość jest potężną siłą. Mahatma Gandhi pokazał, jak jeden człowiek, który pozostawał w zgodzie z mocą prawdy i miłości, zdołał pokonać całe imperium.

Moc miłości była zawsze niedoceniana ze względu na jej delikatny, subtelny charakter. Lecz Swami, ucieleśnienie miłości, opisuje siebie słowami: "Jestem delikatny jak masło i twardy jak stal". Nie ma takiego serca, którego nie potrafiłby zmiękczyć, nie ma takiej siły, która mogłaby się mu przeciwstawić. Prawdziwa siła pozostaje nieruchoma i oddziałuje na wszystko w swoim zasięgu dzięki temu, czym jest. Prawdziwa siła nie wywiera presji. Natomiast to właśnie użycie siły dominuje w dzisiejszym świecie. Chociaż często mylone jest z mocą, użycie siły powoduje jedynie powstanie siły przeciwnej i ostatecznie wyczerpuje się, nie powodując trwałych zmian.

Bóg, nieustanne źródło mocy, nie narzuca się nam ani nie zmusza nas do niczego. Tylko ci, którym brakuje prawdziwej mocy, muszą uciekać się do użycia siły. Bóg, podobnie jak miłość, wstępuje do serca wyłącznie w odpowiedzi na nasze wyraźne zaproszenie. Gdy stoimy nieruchomo, boska moc Swamiego przyciąga nas do jego pola miłości niczym magnes. Swami pozwala nam doświadczać tego niezwykłego uczucia miłości, które powoduje, że wszelkie inne doświadczenia wydają się płytkie i nieistotne. W ten sposób budzi w nas tak silne pragnienie ponownego doświadczania obecności miłości, że jesteśmy zdeterminowani do poszukiwania źródła miłości w naszym wnętrzu. Pewnego razu Swami powiedział nam, że jest "magnesem przyciągającym naszą miłość". Następnie podzielił się z nami swoją relacją z wielbicielami, mówiąc: "Moim jedynym bogactwem jest miłość. Pragnę jedynie waszej miłości. Swami nie mógłby żyć bez miłości wielbicieli".

Narzędzie Boga

Gdy kiedyś obawiałam się, że stracę to cudowne uczucie, jakie daje miłość, zapytałam Swamiego, czy zawsze będę odczuwała jego miłość w swoim sercu. Zapewnił mnie, że tak będzie, ale przypomniałam sobie wiele sytuacji z przeszłości, kiedy smucił mnie brak miłości. Chciałam wiedzieć, jak utrzymać ten wewnętrzny stan, dlatego zapytałam Swamiego, jaka jest najlepsza sadhana, którą mogę wykonywać. Swami odpowiedział: "Myśl o sobie, że jesteś moim narzędziem".

Odkryłam, że praktyka "być narzędziem Boga" niesie ze sobą ogromną korzyść, jaką jest porzucenie fałszywego poczucia indywidualnego "ja" i oczyszczenie się ze wszystkiego, co nieprawdziwe. Pozostawia to samoistnie miejsce dla Boga, który posługuje się tym narzędziem, aby wypełnić tę przestrzeń swoją esencją. Nasze życie codzienne i kontakty z innymi również stają się znacznie lepsze, ponieważ jesteśmy skłonni wnosić tylko najlepsze i najwyższe ideały do każdej sytuacji, która się pojawia. Być jego narzędziem - zwiększa to również naszą odpowiedzialność dzięki dyscyplinie praktykowania i przejawiania jedynie dobrych cech.

Miłość Boga to miłość bezwarunkowa - świadomość Swamiego. Jest to miłość nieskażona motywami i emocjami, czysta i bez oczekiwania korzyści w zamian. Większość dyskursów Swami rozpoczyna słowami w języku telugu: "Prema swarupalara", co znaczy "ucieleśnienia boskiej miłości", przypominając nam o boskiej naturze miłości.

Swami zaleca nam tak prostą sadhanę, że gdybyśmy ją praktykowali, nie potrzebowalibyśmy żadnych innych nauk. Swami mówi nam: "Zaczynaj dzień miłością, wypełniaj dzień miłością i zakończ dzień miłością. To jest droga do Boga".

Kiedyś zapytałam Swamiego, jak odczuwać miłość do wszystkich, ponieważ nie zawsze ją odczuwałam. Swami odparł: "Miłość jest dla nas zawsze dostępna, abyśmy z niej czerpali. Jednak najpierw musi być wiara w siebie. Gdzie jest wiara w siebie, tam jest miłość. Gdzie jest miłość, tam jest pokój. Gdzie jest pokój, tam jest prawda. Gdzie jest prawda, tam jest błogość". Dalej zgłębiałam ten ważny temat i zapytałam Swamiego, jak możemy zdobyć taką wiarę w siebie. Swami zaśmiał się i zapewnił: "Ona tam jest; jak dziecko, jeśli ją karmisz, wzrasta!".

Pewnego razu Robert zapytał Swamiego, czy praktykowanie medytacji pomoże mu uświadomić sobie Boga w swoim sercu. Swami poradził mu: "Medytuj z wiarą i miłością w sercu. Postępuj zgodnie z praktyką, która sprawia, że odczuwasz szczęście i komfort". Odpowiedź Swamiego skłoniła Roberta aby zapytać, czy powinien praktykować krija jogę, technikę medytacji, której nauczył się na Zachodzie. Swami bez wahania odpowiedział: "Nie, krija joga nie jest dobra. Służy wyłącznie ciału. W chwili śmierci ciało przestaje istnieć. W Ameryce nie ma dobrych guru, którzy mogliby cię poprowadzić. Praktykuj bhakti jogę i bhakti margę (ścieżkę). Miej miłość w sercu. To jest droga do Boga, prosta droga". Następnie Robert zapytał, czy krija joga oddziałuje na ciało subtelne. Swami ponownie podkreślił, że metoda krija jest trudna, niebezpieczna dla zdrowia, bez odpowiedniego przewodnictwa, i że Robert jej nie potrzebuje.

Robert zapytał: "Jak mogę nawiązać ze Swamim relację z serca do serca?", a Baba odpowiedział prosto, jednym słowem: "Miłość". Badaliśmy ten temat i zapytaliśmy, jak możemy głębiej odczuwać tę miłość w naszym sercu. Swami wyjaśnił to, udzielając praktycznej rady: "Miłość, stała zintegrowana świadomość, jest tu, ale w życiu doczesnym są też wzloty i upadki. Skoncentrujcie się na stałej zintegrowanej świadomości zamiast na wzlotach i upadkach, a w tej równowadze umysłu jest miłość".

Diana Baskin z USA

* * * * *

Diana Baskin była żarliwą wielbicielką Bhagawana Śri Satya Sai Baby przez ponad 40 lat. Napisała dwie bardzo inspirujące książki, w których opisała swoje niezwykłe doświadczenia i zmieniające życie lekcje przyswojone w czasie licznych bliskich spotkań z Babą. Jej książki - "Boskie wspomnienia o Sathya Sai Babie" i "Boskie lekcje Sathya Sai Baby" - stały się źródłem inspiracji dla wielu wielbicieli na całym świecie w ich poszukiwaniach duchowych. Dr John Hislop, powszechnie znany i przykładny wielbiciel Baby, powiedział, że poruszająca historia i doświadczenia Diany Baskin są niezrównanym i bezcennym źródłem natchnienia dla czytelników na kolejne stulecia.

(dk)

Źródło: Sathya Sai - The Eternal Companion, vol. 5, issue 5, May 2026
www.sathyasai.org/sites/default/files/pages/eternal-companion/vol-5/issue-5/eternal-companion-vol-5-issue-05.pdf
18.05.2026


1 Robert Baskin - mąż Diany Baskin, jedyny wielbiciel, którego Swami nazywał "swoim prawnikiem". Robert opowiedział o swojej duchowej podróży i doświadczeniach ze Swamim w pasjonującej rozmowie z Arawindem Balasubramanją pt.: Przejawienie świadomości, którą można przeczytać tutaj. (przyp. tłum.)

**Pobierz tekst do druku





Copyright © 2001-2026 Stowarzyszenie Sathya Sai