STRONA GŁÓWNA | SATHYA SAI BABA | NAUKI | ORGANIZACJA | PUBLIKACJE | AKTUALNOŚCI | MYŚL DNIA | GALERIA | JEDZIEMY DO SAI | KONTAKT Z NAMI | MULTIMEDIA | DYSKURSY MP3 | LINKI | MAPA SERWISU | SKLEP









:: Wieści z Prasanthi Nilajam

powrót do Wieści z Prasanthi Nilajam




Transformacja przez macierzyństwo


Święto Pań obchodzi się co roku 19 listopada, a w latach 1995-2003 Sathya Sai Baba wygłaszał tego dnia dyskurs, podkreślając znaczenie świętej roli kobiet jako matek, nauczycielek i liderek. W wielu dyskursach Bhagawan wskazywał święty obowiązek matek, jakim jest kształtowanie prawego życia i harmonii w domu w oparciu o zasadę bezinteresownej miłości, a tym samym wywieranie wpływu na przyszłość narodu i świata.

Z okazji tegorocznego Święta Pań chciałabym opowiedzieć o tym, w jaki sposób moc macierzyństwa przyczyniła się do mojej transformacji.

O Sathya Sai Babie usłyszałam w 1986 roku, wkrótce wstąpiłam do MOSS w mojej okolicy - w małej wiejskiej społeczności w Australii. Od razu przyciągnęły mnie jego nauki, a szczególnie prawda, że boskość istnieje w każdym człowieku i we mnie. Myślę, że pragnienie doświadczenia wewnętrznej boskości przyciągnęło do mnie Sathya Sai Babę i niebawem zaczęłam praktykować jego nauki; Baba dał mi pełne błogości doświadczenie swojej obecności, napełniając mnie boską miłością. Gdy o tym myślę, sądzę, że umożliwił mi tak cenne doświadczenie, aby zachęcić mnie do podejmowania praktyk duchowych, które pozwolą mi stale doświadczać wewnętrznej boskości.

Gdy zostałam wielbicielką Sai, mój syn Anthony miał osiem lat. Gdy dorosłam, czułam wielki zaszczyt, że urodziłam się kobietą i pamiętam, że w dniu, w którym urodził się Anthony, byłam niezmiernie szczęśliwa. Nigdy nie czułam takiej miłości do drugiego człowieka i było to zupełnie niespodziewane. Czułam ogromną odpowiedzialność za tę istotkę, która była całkowicie ode mnie zależna; miałam tylko jedno pragnienie, aby żyła szczęśliwie i zrealizowała się w życiu, wypełniając swoje przeznaczenie.

Rozwijanie cech macierzyństwa

W pierwszych latach przeszłam wielką indywidualną transformację. Wykształciłam w sobie ogromną cierpliwość, zrozumienie i wyrozumiałość. Nie otrzymałam dużego wsparcia od rodziny, ponieważ mój mąż pracował godzinami, a moja owdowiała matka wróciła do pracy na pełny etat, aby zarabiać na utrzymanie. Musiałam polegać na swoim wewnętrznym źródle i pomimo zmęczenia i samotności odkryłam, że wyrobiłam w sobie odporność i wewnętrzną siłę. Jako matka postanowiłam, że zostanę w domu, dopóki Anthony nie skończy szkoły podstawowej, a wówczas wrócę do pracy zawodowej.


Sathya Sai Baba - nasza Kosmiczna Matka

Jedną z najważniejszych lekcji dla mnie jako matki było uwolnienie się od przywiązania, jakie rozwinął mój syn. Postawiłam sobie za cel, aby wspierać Anthony'ego jako niezależnego i zdolnego człowieka, a to zmusiło mnie do stopniowego odsuwania się od niego, aby mógł rozwijać wiarę w siebie i samoświadomość. Wymagało to ode mnie porzucenia przywiązania do mojej roli opiekunki, aby pozwolić mu zatroszczyć się o siebie, a także zaufać mu, aby mógł zaufać sobie.

Byłam pełna podziwu dla mocnych stron i pozytywnych cech mojego syna. Wyrósł na dziecko, które okazywało współczucie swoim rówieśnikom i od wczesnych lat szkolnych wspierało słabsze i nielubiane dzieci. Anthony był ucieleśnieniem szczęścia i był pewny siebie, czego sama nie zaznałam w dzieciństwie. W trakcie studiowania nauk Sai byłam poruszona, gdy odkryłam, jak ważne jest zachęcanie dzieci do tego, aby były dobre, a nie wielkie:

Nigdy nie patrz z góry na matkę. Matka nie powinna też zmuszać dzieci, by przychylały się do jej próśb. Musi je poprowadzić na prawą ścieżkę dzięki miłości i uczciwości. Powinna dążyć do tego, aby jej dzieci były dobre, nie muszą być wielkie.

Boski dyskurs z 19.11.1999 r.


Anthony przez kilka lat uczestniczył w zajęciach Duchowej Edukacji Sai (Sai Spiritual Education), co wzmacniało jego wrodzone cechy oraz wartości, jakie propagowaliśmy w naszym domu. W szkole średniej uprawiał dużo sportu (bardzo popularne hobby w Australii), miał znakomite poczucie humoru (cecha Australijczyków), cieszył się opinią człowieka, który lubił opowiadać zabawne historyjki, a także rozwinął zamiłowanie do pisania i czytania poezji. W wieku siedemnastu lat wyjechał i zamieszkał daleko od domu, na drugim końcu kraju, aby spełnić swoje marzenie i zostać zawodowym sportowcem. Pamiętam, że ten czas był dla mnie wyzwaniem, aby zaufać jego zdolności do kierowania swoim życiem i stale uwalniać się od przywiązania do niego.

Doświadczanie transformacji przez stratę

Gdy Anthony miał 22 lata, wrócił do domu, zamieszkał oddzielnie w domku na naszej posesji i podjął pracę w pobliskim mieście. Gdy miał 26 lat, zginął w wypadku samochodowym w drodze z pracy do domu. Odkryłam, że wieloletnie leczenie ran po stracie jego fizycznej postaci i godzenie się z zakończeniem tej ważnej relacji, mocno przyspieszyło moją transformację duchową. Nauki Swamiego były dla mnie jedynym sposobem na wyjście z kryzysu i mogę szczerze powiedzieć, że nie wiem, jak rodzice radzą sobie z takim doświadczeniem bez wiary w duchowość.

Ogromne znaczenie miało dla mnie zrozumienie, że nasz czas w tym ciele został określony w chwili naszych narodzin:

Nikt nie może na zawsze zatrzymać ciała fizycznego. Człowiek zachowuje ciało, dopóki nie wypełni swojego przeznaczenia. Ciało umrze w określonym czasie. Nikt nie ma kontroli nad śmiercią. Decyzja zapada już w chwili narodzin. Dzień odejścia zostaje niepostrzeżenie zapisany na ciele, gdy przychodzi ono na świat.

Sanathana Sarathi, sierpień 2005 r.


W kolejnych miesiącach po stracie syna zagłębiłam się w nauki Sai, które były dla mnie najważniejszym wsparciem, oprócz przyjaciół i rodziny. Współpracowałam z inną matką w Sai, która straciła syna i wspólnie skompilowałyśmy zbiór nauk Sathya Sai Baby o życiu, śmierci, smutku i stracie, a wszystkie cytaty zebrałyśmy w broszurkę pt. Children of Immortality [Dzieci nieśmiertelności]. Zaangażowałyśmy się w to przedsięwzięcie w nadziei, że pomoże to innym ludziom pogodzić się ze stratą.

Porzucenie przywiązania do syna było dla mnie wielką lekcją i doświadczeniem, dzięki któremu przeszłam transformację. Uważam, że przywiązanie matki do dziecka jest największym ze wszystkich przywiązań, gdyż jest to prawdziwa więź, która zapewnia przetrwanie dziecku. Dlatego najtrudniej porzucić to przywiązanie. Odkryłam, że mogę uwolnić się od syna i przywiązać się do Boga. Życie nabrało zupełnie innej perspektywy, gdy przewartościowałam priorytety i gdy stale pamiętałam, jaka jest przyczyna naszej egzystencji - urzeczywistnienie naszej wrodzonej boskości. W istocie myślę, że porzucenie przywiązania ma bardzo duże znaczenie dla roli matki i jest jedną ze wspaniałych okazji do przejścia transformacji.


Matka Iśwaramma - od Matki do Wielbicielki

W tych miesiącach, w których doświadczałam ogromnego bólu, wciąż przeżywałam bardzo silne emocje, jakie towarzyszyły uwalnianiu się; chwilami potrafiłam doświadczyć ciszy i głębokiego pokoju atmy - wyspy radości pośród cierpienia. Uświadomiłam sobie, że Anthony wypełnił swoje przeznaczenie i że było ono częścią mojego. Czerpałam mądrość i siłę z następujących słów Sai Baby:

Patrz ze zrównoważonym umysłem na pomyślność i niepowodzenie, szczęście i smutek, stratę i zysk. Stworzyła je natura, tak jak ciepło i zimno, lato i zimę. Ich celem jest służyć. Podobnie, życiowe wzloty i upadki mają udzielić nam lekcji. W istocie bez przeciwności w życiu nie będziemy mogli doświadczyć boskości. Bez ciemności nie docenimy światła. Bez trudności nie będziemy cieszyć się dobrodziejstwem. Brak pokoju umysłu zmusza nas do szukania sposobów urzeczywistnienia trwałego pokoju.

Sathya Sai Speaks, tom 16, rozdz. 8; z dyskursu wygłoszonego 6.04.1983 r.


Zaraz po śmierci Anthony'ego szukałam okazji, aby nawiązać z nim kontakt duchowy, co postrzegałam jako część mojego wrodzonego pragnienia, aby dowiedzieć się, że mój syn jest bezpieczny i że ma się dobrze. Mniej więcej 18 miesięcy później miałam głębokie połączenie ze Swamim, gdy wewnętrznie przekazał mi, że "Anthony należy do mnie, ty należysz do mnie. Jesteśmy jednym".

Od tego czasu przestałam pragnąć kontaktu z synem, ponieważ uświadomiłam sobie, że jesteśmy jednym w Sai. Zrozumiałam znaczenie ostrzeżenia Sai, że wszystkie ziemskie relacje są przemijające. Wiem, że wszyscy należą do Boga, że jako rodzice jesteśmy opiekunami naszych dzieci i że dzieci należą do Niego.

Czuję się naprawdę błogosławiona, że poznałam smak macierzyństwa w tym życiu i że zostałam obdarzona radością, jaką był wspaniały syn. Uważam, że przy świętych obowiązkach, jakie towarzyszą macierzyństwu, jest ono doskonałym narzędziem do transformacji, gdyż pozwala nam poznać siebie jako boskie istoty, którymi w istocie jesteśmy.

Jenny Monson, Australia


Uroczystości z okazji Święta Pań, Prasanthi Nilajam, 2015 r.

(dk is)

**Pobierz tekst do druku

Źródło: www.sathyasai.org/events/festival/ladies-day-2017
18.11.2019





Copyright © 2001-2019 Stowarzyszenie Sathya Sai